Noc Kupały

Zbliżamy się do jednego z najpiękniejszych świąt, jakie człowiek może przeżyć w cyklu rocznym. Jak wiemy, można w nim odnaleźć cztery wielkie święta, jakie obchodzili Słowianie, a związane było to z tym, że byliśmy ludem agrarnym. Inaczej rzecz ujmując, ważną dla nas rzeczą były – i mam nadzieję, że i w tej chwili są – zmiany zachodzące w przyrodzie. Tak też mamy możliwość wymienienia z nazwy dwóch równonocy, jak i dwóch przesileń słonecznych, co ot nasi przodkowie, zaczynając od pierwszego święta w cyklu rocznym nazwali: Jarymi Godami, Nocą Kupały, Plonami oraz Szczodrymi Godami.

Zajmiemy się jednak dziś Nocą Kupały. Jest to święto najdłuższego dnia i zarazem najkrótszej nocy w roku, które to obchodzone jest zwyczajowo około 20-21 czerwca. Datę takową zazwyczaj wyznaczają Żercy Gromad, albowiem często duża gromada nie ma możliwości świętować w środku tygodnia i przeznaczany jest na to jego tygodnia.

Noc Kupały to święto Słońca, Ognia i Wody, jak i Matki Mokosz. Zaślubiny przeciwieństw, gdzie ogień poświęca się wodzie, a wodę ogniowi. Magia rozprasza się po całych połaciach ziemi i jest tym samym bardzo, bardzo silna. Tak samo jak i zebrane w tych dniach zioła, poranna rosa z pobliskich roślin ma moc odmładzania. Zacznijmy jednak od początku.

Z racji tego, że Słońce w zenicie jest w tych dniach najwyżej i tak samo jak na Szczodre, przez 3 dni nie poruszy się z tego miejsca ni w dół, ni w górę, można stwierdzić, że panowanie nad światem jest ogłoszone. Jednakże pamiętajmy, że też od tych dni moc słoneczna słabnie i tak będzie się działo, aż do jego śmierci pod koniec grudnia.

W tym dniu, szczególną uwagę należy zwrócić przy składaniu ofiar na Swaroga, jako Słońca w niebiosach, na Matkę Mokosz, która w te dni jest w pełnym rozkwicie oraz na „ Gościa w czerwonym płaszczu” . Kim że jest ten gość? Zaraz się dowiemy.

Obrzędowość słowiańska skupia się wokoło ognia. Częstą praktyką jest to, że ofiary są wkładane do wcześniej zaproszonego Swarożyca, któremu to dziękuje się za przybycie i dostarcza dary dla Bogów, ulewając nieco do świeżo zapalonego ognia ze zdrawicy pełnej miodu. Tako tego szczególnego dnia rozpala się ogień najbardziej odświętnie jak tylko się da. Najlepiej byłoby metodami tradycyjnymi tj. łuk ogniowy, czy krzesiwo. Jednakże to jest zależne od warunków, jak i umiejętności. Pamiętajmy, że ‚Boski Posłaniec’, ‚Syn Słoneczny’ to nie tylko doręczyciel naszych próśb, czy darów dla Bogów. To darczyńca ciepła, gdy Słońce na niebie nie domaga, to możliwość przygotowania ciepłej strawy, to możliwość obróbki ceramiki, metali i wielu innych rzeczy. Żar, który to w sercach naszych rozpala do idei, czy ludzi, jest niczym wyjęte żagwie ciśnięte w serce. Żar ten nie pali ciała, a rozpala pożar, który to w Noc Kupały ma swoją kulminację w dzikich tańcach, szale tanecznym, dźwiękach rogu, czy bębnów. Dajcie się ponieść, oddajcie się naturze i bądźcie ogniem i wodą zarazem. Szalejącym ukropem połączenia dwóch przeciwnych sobie żywiołów. Śpiewajcie i słuchajcie.

Jak dla mnie i tylko w moim rozumowaniu, święto Nocy Kupały to święto bardziej cielesne, niźli duchowe. Celebruje się wtedy ciało dane nam przez Bogów. Podczas wszelakich zmagań fizycznych przed obrzędem, młodzi mogą pokazać swoją tężyznę, a młode kobiety mają możliwość wystroić się i swoimi wdziękami nęcić młodych 😀

Co do części duchowej, to mogę tutaj opowiedzieć tylko o swoich odczuciach. Zawsze, gdy prowadzę obrzęd, jakikolwiek, zapraszam do ognia Przodków naszych i temu właśnie przywołaniu najwięcej emocji towarzyszy. Poza tym, łączenie dwóch na pierwszy rzut oka przeciwnych sobie żywiołów jakimi są ogień i woda też daje wiele emocji. Jednakże mi najwięcej duchowych przeżyć – i zaznaczam tutaj, że chodzi o duchowe przeżycia – daje noc. Gdy Słońce już zajdzie za horyzontem i zacznie się biesiada. Kiedy głosy bębnów, rogów, śpiewy i głośnej muzyki nasilą się, a ludzie zaczną tany wokoło ognia jak i skoki przezeń. Tak ja oddalam się od nich idąc do lasu po chwilę czasu dla siebie. Tam w ciszy obcuję z Bogami, Przodkami jak i psotnikami, co w lesie żyją. Tej nocy wszystko może się zdarzyć. Magia przeszywa każdy centymetr nas i wszystko, co nas otacza. Korzystajmy z tego i bierzmy garściami. Bogowie nie zbiednieją przez to, a my mamy możliwość dokonania tego, czego chcemy, biorąc oczywiście konsekwencje swoich czynów na siebie.

Już nie mogę się doczekać tego dnia, a w szczególności nocy. Raz do roku mam szanse zobaczyć tyle uśmiechniętych twarzy wokoło świętego ognia.

Tym samym mam chęć was zaprosić na obchody Nocy Kupały do Gromady MIR w województwie Śląskim, która to w dniach 22-24 czerwca niedaleko miejscowości Poraj, będzie hucznie świętować to cudowne wydarzenie.

Przed podjęciem decyzji o przyjeździe, bardzo proszę zapoznać się z wydarzeniem, a w szczególności z informacjami z linka poniżej.

https://www.facebook.com/events/2046005475722924/

Jeżeli jednak byśmy się nie spotkali, to życzę już Wam wszystkim w te świąteczne dni i noce spełnienia marzeń, dostatku w zdrowiu i miłości wielkiej. Resztę własnymi rękami zdobędziecie.

Za Was, tych co nie mają możliwości świętować z różnych przyczyn, uleję do ognia miody i obiatę w intencji Waszej złoże, co byście w następnym roku mieli możliwość świętować w wielkim gronie.

SŁAWA BOGOM !!!

SŁAWA PRZODKOM !!!

SŁAWA WAM !!!

Bronimir

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

%d blogerów lubi to: